<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>.:Wild Paws:.</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl</link>
<description> .:Wild Paws:.</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Invish</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1468#p1468</link>
<guid isPermaLink="false">1468@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>Nazwa gatunku:</strong> Invish<br /><strong>Wygląd:</strong><br />Forma cielesna (normalna): Wyglądem przypomina lekko wychudzonego wilka, kolor futra waha się od bieli do czerni. Jedyną rzeczą odróżniającą go przeciętnego zwierzęcia może być nienaturalny kolor oczu. Oczy mogą być w wszystkich kolorach tęczy. Mogą być w niektórych przypadkach dwukolorowe. Ich ciało nie jest zbyt mocno umięśnione, ich siła jest niczym u zwykłego psa. Na uszach są charakterystyczne pędzelki.&nbsp; Samiec i samica nie różnią się wyglądem.<br /><br />Forma Cienista (duchowa): Prawdopodobnie to ich prawdziwa forma. Nie jest to cielesna forma, bardziej coś w stylu zjawy, lub ducha.&nbsp; Wygląda jak mgła, lub dym, przybierający zarys wilka, z dwoma świecącymi punktami. Oczy świecą w kolorze tęczówek stworzenia, nie widać wtedy źrenic. Nocą stają się praktycznie niewidoczne. W takiej formie są odporne na jakiekolwiek ataki fizyczne, ale i same nie mogą zadać żadnego ciosu. Jest to forma najczęściej używana podczas ucieczki, lub obserwowania sytuacji, gdy jest się niepewnym.<br /><br />Forma Demona (wojownika): Forma używana podczas walki, Jest podobna do cielesnej, tylko bardziej masywna, silniejsza i o wiele groźniejsza. Oczy wyglądają jak u cienistej. Kły są masywniejsze i wydłużone, tak samo pazury. Czasami występuje zmiana w umaszczeniu (np. pręgi). <br /><strong>Przeciętna długość życia:</strong> Od 100 do 200 lat. W zależności od warunków, możliwości pożywiania się i czynników losowych.<br /><strong>Przeciętna wielkość i waga:</strong> Rozmiary przeciętnego, dzikiego wilka. Waga:<br />Forma normalna: Od 35&nbsp; do 40 kg<br />Forma Cienista: Nic<br />Forma Demona: O 5-10 kg więcej niż w normalnej.<br /><strong>Pożywienie:</strong> Invish nie jest do końca istotą cielesną. Żywi się energią życiową innych stworzeń jak pasożyt. Energia ta jest odnawialna, więc nie zabije tym swojego żywiciela, może to jedynie wywołać lekkie osłabienie.&nbsp; Gatunek może się karmić jak zwykły pasożyt, bez wiedzy swoich ofiar, lub obrać partnera, który z własnej woli pozwoli żywić się swoją energią. Druga opcja zdarza się nie zbyt często, gdyż wymaga poświęcenia, ale jest wyrazem ogromnej i lojalnej przyjaźni, lub miłości.&nbsp; Invish nie może się &quot;żywić&quot; swoim gatunkiem, jest to niemożliwe. Potrafią wytrzymać jakiś czas bez pochłaniania, jedząc mięso, lub rośliny, jednak nie mogą tak wytrzymać dłużej niż miesiąc, bo zaczyna im doskwierać głód.<br /><strong>Tryb życia:</strong> Trzeba tu trochę powiedzieć o życiu tych stworzeń:<br /><br /><em>Ograniczenie energii:</em> Posiadają własną energie, jednak jest ona trochę inna niż u większości stworzeń. Czym jest w ogóle energia, coś co ma każde żyjące stworzenie, czasami mówi się że jest to po prostu siła, czasami że dusza, ciężko naprawdę określić czym to jest. Jednak żadne życie, ani dusza, nie może istnieć bez niej. <br />Trzeba wiedzieć że w dwóch podstawowych formach, nie wiele jej trać (nie więcej niż normalne stworzenie). Jednak w formie, przystosowanej do walki, zapas jej się szybko wyczerpuje, przez co nie mogą pozostawać w niej dłużej jak kilka minut. Po zmienieniu z Demona na inną, nie można znów wrócić do demonicznej, na okres aż się zregenerują. Regeneracja trwa 1-5 dni, zależnie od stanu stworzenia. Dlatego formy tej nie można używać od tak. Stan zdrowotny ma na to duże znaczenie, im większe obrażenia, tym większe ryzyko. Zmiana formy też wymaga trochę energii, dlatego nie jest to możliwe w ciężkim stanie (gdy ma się groźne rany itd.) Gdy osobnik jest ranny i znajduje się w postaci cielesnej, jest łatwym celem ataku. Głupota i bezmyślne wykorzystanie swojej mocy może skończyć się nawet śmiercią.<br /><br /><em>Zachowanie i stosunki z innymi:</em> Invish zazwyczaj żyją samotnie, lub w parach gdy znajdą partnera. Rzadko się rozmnażają, dlatego nie są zbyt liczną rasą. Nie są zbyt agresywne, wolą się przypatrywać i czerpać po cichu korzyści, niż walczyć.&nbsp; Są chętne do przyjaźni gdy widzą w tym korzyści, zdarza się też prawdziwa bezinteresowna przyjaźń, lecz trudno do tego dojść.&nbsp; Zawzięcie chronią swoich partnerów (zarówno miłosnych, jak i żywicieli), oraz swoich młodych. Częstymi cechami są: pazerność, uwielbienie do sarkazmu, nieufność. Mało kto wie o nich, gdyż dawno ich zapomniano. <br /><br /><em>Życie:</em> Młode rodzą się jak normalne zwierzęta, są wychowywane przez oboje rodziców do wieku nastoletniego (20 lat). Na początku posiadają tylko jedną formę.&nbsp; Duchowa przychodzi w okresie nastoletnim.&nbsp; Z tym możliwość korzystania z pewnych zaklęć, ich magia jest bardzo mocno ograniczona, głównie sprowadza się do podnoszenia przedmiotów, lub leciutkiego osłabienia przeciwnika przy walce. Niektóre nie nabywają w ogóle tej zdolności, chociaż większość to potrafi. Żyją dla siebie, &quot;jedząc&quot;, bawiąc się, szukając wiedzy, lub nowych doznań. W wieku w pełni dorosłym (40 lat) mogą nauczyć się przybierać formę bitewną, jednak jedynie połowie się to udaje, to nie jest takie proste. Wiele z nich nigdy nie będzie w stanie tego zrobić. Także w tym wieku zaczyna zależeć im na miłości. Przyjaźni dorosłego osobnika, o wiele ciężej doświadczyć, niż młodzika, gdyż są bardziej nieufne. Zawsze ciche, skryte. Często rozmnażają się z gatunkami typu psowatych, więc wychodzą hybrydy, mogące mieć zdolności jednej, lub dwóch ras. Ciekawym widokiem jest ich śmierć, gdyż w takowej chwili, kiedy stracą blask życia w oczach, ich ciało zmienia się w dym i popiół, który znika po kilkunastu sekundach, więc &quot;pogrzeby&quot; są praktycznie niemożliwe i nie wchodzą w ich życiową naturę.<br /><br /><strong>Zdolności:</strong><br />- Przenikanie przez obiekty i pozorna nieśmiertelność w formie duchowej. (Jednak atak z zaskoczenia, na Invisha w formie cielesnej, z zaskoczenia może wyrządzić duże szkody). Ataki od bytów niecielesnych mogą zadać im obrażenia. W tej postaci mogą się trochę unosić nad ziemią, ale niemożliwe jest latanie na większe wysokości, nie jest wiadome dlaczego.<br />- Pochłanianie energii życiowej. (Nie możliwe podczas walki, gdyż wymaga to skupienia i całkowicie nieopłacalne w formie demonicznej, gdyż zyski są mniejsze niż straty).<br />- Forma Demona, równa się zwiększonej sile, ale i dużemu ryzyku.<br />- Używanie prostej magii.<br /><br /><strong>Cechy charakterystyczne:</strong> Żadnych w formie cielesnej. W formie demona świecące oczy, a duchowej chyba nie trzeba nawet pisać.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 30 Marzec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 30 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Witaj</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1467#p1467</link>
<guid isPermaLink="false">1467@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Hey Everybody<br />Mam nick Viniel, ale możecie mi mówić Najpoten, gdyż ten nick głównie stosuje na stronach. <br />Mam 16 lat, a trafiłam tutaj przez forum o Wojownikach, mam tam nick Orzełek. <br />Jestem dziewczyną, jakby ktoś nie wiedział]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 30 Marzec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 30 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Wronie Szczyty</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1466#p1466</link>
<guid isPermaLink="false">1466@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Oczy smoczycy powędrowały na krakające dziwadło,jej oczy zajaśniały na sekundę czerwienią a z gardła wydobył się warkot który wbił w wibracje pobliskie maleńkie kamienie.Jednak Martcan wolała tylko ostrzec cudaka,wolała uniknąć walki gdyż nie chciało jej się zbytnio wysilać.]]></description>
<pubDate>Âroda 11 Marzec</pubDate>
<comments>Âroda 11 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Wronie Szczyty</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1465#p1465</link>
<guid isPermaLink="false">1465@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[//Coranidev// <br /><br />Na widok kolejnego gada zjeżyła mu się sierść na karku, gdy zniżył łeb a, gdyby nie maska widoczne, by były obnażone rzędy zębów stworzonych do rozrywania mięsa od kości. Pióra na ogonie również stanęły dęba co ogon wyglądał jak jedna wielka puszysta pierzyna. Powarkiwał na oba smoki, ostrzegawczo krakał jednak nic więcej nie robił jakby chcąc tylko zaczepić i sprowokować do walki, mimo że jest to ryzykowne, gdyż oba smoki są trochę większe od Coranidev'a i walka dwóch na jednego też nie uczciwa, jednakże dla niezrównoważonego psychicznie wariata jest to nieistotne.]]></description>
<pubDate>Niedziela 1 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 1 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Wronie Szczyty</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1464#p1464</link>
<guid isPermaLink="false">1464@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Smoczyca długo myślała nad sensem swego życia,w końcu dotarła do jakiejś góry z myślą że tam,na szczycie wyciszy swój umysł i pomedytuje.Bez skrzydeł było jej ciężej się wdrapać na półkę skalną,ale po chwili była na szczycie i bardzo zdziwiona obecnością istot.Myślała że będzie tu sama,i że w spokoju pomedytuje jednak jej plany diabli wzięli.<br /> Jedyne co zrobiła to wyprostowała się dumnie,zatoczyła ręką krąg i przycisnęła dłoń do piersi.<br />-To w świecie jaki znam jest przywitanie,chociaż nie każda istota je zna...-Parsknęła delikatnie jakby śmiejąc się z samej siebie,wie że albo uznana zostanie za dziwaka albo co innego.]]></description>
<pubDate>Niedziela 1 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 1 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Wronie Szczyty</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1463#p1463</link>
<guid isPermaLink="false">1463@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[//Poprawka- bordowymi/ czerwonawymi wzorkami//<br />Kidan obrzucił nowoprzybyłego niechętnym sppjrzeniem- chciał tylko odrobiny spokoju. No cóż... jeżeli nie okaże się chorym psycholem, to może już być.]]></description>
<pubDate>Sobota 28 Luty</pubDate>
<comments>Sobota 28 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wronie Szczyty</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1462#p1462</link>
<guid isPermaLink="false">1462@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[//Coranidev//<br /><br />Doszczętnie znudzony całym nic nierobieniem stwierdził, że odwiedzi &quot;sąsiadów&quot; kilka kroków wyżej. Powoli wstał i zaczął się wspinać na szczyt bez ociągania się. Po dotarciu ujrzał czarną wilczycę i białego smoka z brązowymi wzorkami leżącymi obok ogniska w tak melancholijnym nastroju dla Coranidev'a, że aż parsknął śmiechem. Ruszył na przód mijając ich jak powietrze na drugi koniec popatrzeć na widoki, które tak samo były nie za ciekawe. Cicho zakrakał na nich.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 27 Luty</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 27 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wronie Szczyty</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1461#p1461</link>
<guid isPermaLink="false">1461@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>- Chyba potrafiłem to od urodzenia. To znaczy, wiesz, mam to zapisane w kodzie genetycznym. Musiałem to tylko opanować, tak jak chodzenie czy czytanie. Nie umiem tego wytłumaczyć.</strong><br />Tym razem wizję zwierząt zastąpił wizerunek drzewa, które zgrabnie przekształciło się w konia. Potem wizja zniknęła.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 27 Luty</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 27 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wronie Szczyty</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1460#p1460</link>
<guid isPermaLink="false">1460@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>-Owszem, lepiej mi z tym. Nie muszę martwić się o nikogo, tylko o siebie.</strong>- Wadera popatrzyła na zwierzęta pojawiające się wśród płomieni. Prawdę mówiąc ogień zawsze ją fascynował. Na początku tak łatwy do zgaszenia... Ale i tak niebezpieczny. Niezwykłe dzieło bogów. Płomienie dają życie, ale i je odbierają. Naturalny sędzia... Czarna popatrzyła na smoka.<br /><strong>-Piękne. Gdzie się tego nauczyłeś?</strong>- Chyba coraz bardziej lubiła tego gada.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 27 Luty</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 27 Luty</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1459#p1459</link>
<guid isPermaLink="false">1459@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Gdy smoczyca uśmiechnęła się do niego, to on odwzajemnił uśmiech. Ale kiedy usłyszał jej słowa, to trochę zrobiło mu się smutno i powiedział <strong>- No dobrze, ja ciebie nie będę zatrzymywał...-</strong> wstał, podszedł do jakiegoś obojętnego mu drzewa i położył się pod nim.]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 26 Luty</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1458#p1458</link>
<guid isPermaLink="false">1458@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przez chwilę zerkała na niego twardym spojrzeniem,ale później uśmiechnęła się.<br />-Też mi miło,Yashiro.Teraz jednak jeśli można oddalę się,chcę w samotności pomyśleć...kto wie może jeszcze wpadnę na ciebie.Z wolna wstała i dumnym krokiem poszła w nawet sobie nieznanym kierunku.<br /><br />&nbsp; &nbsp;zt.]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 26 Luty</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1457#p1457</link>
<guid isPermaLink="false">1457@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>- Miło mi ciebie poznać Martcan.-</strong> odpowiedział tak, jak zwykle, czyli normalnym głosem oraz tonem po chwili <strong>- A ja nazywam się Yashiro </strong>- przedstawił się jej, żeby znała jego imię. Popatrzył się na nią przed chwilę.]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 26 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wronie Szczyty</title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1456#p1456</link>
<guid isPermaLink="false">1456@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>- I pewnie ci z tym lepiej. Ja wolałbym nie pamiętać wydarzeń z przeszłości. Czasem atakują mnie znienacka, nie mogę ich wyprzeć. Sprawiają, że zamieram niezdolny do niczego.</strong><br />Smok zamyślił się wpatrzony w ogień, a po chwili z płomieni zaczęły wyłaniać się różne zwierzęta- sarny, zające, niedźwiedzie, wszelkiego rodzaju ptaki i gryzonie.<br />Kidan uśmiechnął się nieznacznie.]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 26 Luty</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1455#p1455</link>
<guid isPermaLink="false">1455@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przez chwilkę milczała pochłonięta myślami,zachowywała się tak zawsze kiedy myślała o swoim bracie.Życie jest brutalne,przeszło jej przez myśl.Dopiero po chwili zdała sobie sprawę że ta istota odezwała się do niej.<br />-Martcan...to imię...sama se je nadałam,zaraz po tym jak życie dało mi w kość.Wiele istot także mówiło na mnie inaczej więc połączyłam te najczęściej używane: Martwa i Krwawa.<br /> Machnęła swoim ogonem,a jej źrenice zwę-żyły się do małej prawie niewidocznej nitki.]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 26 Luty</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wildpaws.pun.pl/viewtopic.php?pid=1454#p1454</link>
<guid isPermaLink="false">1454@http://www.wildpaws.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Yashiro w takiej sytuacji, cofnął się o jeden krok do tyłu odrywając swoją dłoń od klatki piersiowej smoczycy.<br />Powoli westchnął z lekką ulgą i znów miał spuszczoną głowę ku ziemi. Teraz... nie wiedział co teraz powiedzieć do niej, nie wiedział , ale po chwili odezwał się <strong>- Hm... A ty jak się nazywasz?-</strong> spytał się z taką jakby uprzejmością w głosie.]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 26 Luty</comments>
</item>
</channel>
</rss>
